
Ooooooohhhh ci sami niegodziwi renegaci z smelly fishy (to tylko kodowa nazwa 🐟) znów dają o sobie znać! Pomimo że już zapłaciłem cenę VOD, żeby zobaczyć ten magiczny, piękny, cudowny sequel do moich dwóch ulubionych z dzieciństwa... po prostu nie mogłem się powstrzymać przed zakupem tej wersji „MOD” (re: cholerny BOOTLEG 😂), którą natknąłem się podczas przeszukiwania mrocznych zakamarków najczarniejszego dark web 😎 Żarty jeszcze większe w mojej gestii, bo ogłosili oficjalny release bluray na listopad... który również będę musiał kupić 😂😅🤘 Co mogę powiedzieć, uwielbiam tę głupią dwójkę, i trzecie wejście w serii Bill and Ted uważam za równie dobre co pierwsze dwa, z dodatkową korzyścią dekad nostalgii. Zakochałem się w Face the Music. Jak Wam się podobało?