
W porządku wszyscy, następnym filmem w moim maratonie Halloween jest druga część, Halloween II, gdzie dostajemy... więcej tej nocy, kiedy przyszedł do domu! Prosto mówiąc... to nie mój ulubiony film z serii Halloween. W zasadzie... to po prostu mój najmniej ulubiony poza filmami z serii Zombie 😅 Teraz, dla jasności, to nie znaczy, że nienawidzę tego filmu (tylko jeden wpis w tym maratonie zasługuje na to wyróżnienie, i jest to daleko na końcu), ale nie jest to taki, do którego regularnie wracam, i na pewno pomijam go podczas okazjonalnego maratonu z całą serią. Choć film ma wszystkie elementy, by być godnym kontynuacją klasycznego oryginału, myślę, że ten obraz ma trudności z ponownym uchwyceniem czegokolwiek zbliżającego się do napięcia i atmosfery z oryginału. Uznałem, że postać Laurie Strode (i w konsekwencji Jamie Lee Curtis) została niesamowicie rozczarowana, gdy dosłownie została wyłączona z akcji na łóżku szpitalnym przez praktycznie całą długość wydarzeń. Z mojej miary Loomis zawsze był trochę przeciętną postacią, a to był wczesny przykład jego narastającej manii i przesadzonych występów. Muzyka była niesamowita, były od czasu do czasu ekscytujące sceny zabójstw i oczywiście, Myers zawsze wygląda na klasę na ekranie. Ogólnie rzecz biorąc, ten film to dla mnie po prostu najniższy element oryginalnej chronologii, ale wciąż potrafi momentami wywołać ekscytację i dreszczyk. Myślę, że głównym problemem była reżyseria Ricka Rosenthalla. To tak, jakby dostał wszystkie elementy, by Halloween II stał się tym, czym być powinien sequel, i po prostu zrobił z tego całkiem przeciętny obraz. Poza klasykiem Bad Boys, jego filmografia sama za siebie mówi 😂 Więc dlaczego mam trzy kopie filmu, z którym jestem tylko przeciętnie zadowolony? Dlaczego Scream Factory edycje kolekcjonerskie i SteelbooKS FTW!!! @shoutfactory