
Dobrze, czas na coś z większym impetem. The Hills Have Eyes to jeden z bardziej przenikliwych, skutecznych, po prostu przerażająco surowych remake’ów horroru, które dobrze znam, i do którego wracam za każdym razem, gdy chcę gwarantować, że komuś popsuję noc, albo podniosę mu tętno. Jego kontynuacja, choć wyraźnie tańsza w budżecie i z nieco mniej lubianą obsadą, also całkiem świetna na swój sposób. Oba filmy czerpią radość z wywołującego grymas, trudnego do przełknięcia, wszechogarniającego nihilizmu, i jeśli to twoja czysta bajka, te filmy zaspokoją ten apetyt jak niewiele innych. Fantastyczne remake’i do kultowych oryginałów. Inni fani? Jaki jest wasz ulubiony horror remake? Porozmawiajmy!!!