
„WHERE FANTASIES ARE REAL AND REALITY IS FANTASTIC!” Ahhh, nie sądzę, że jest wiele rzeczy, które mogą dorównać cudownemu uczuciu, gdy wykonaną pracą dnia, domowe obowiązki pod kontrolą, lekkie lunch w brzuchu i klasyczny film science fiction w telewizji. Zgłoszone do twojej aprobacji, dzisiaj mamy to długo wyczekiwane wydanie Scream Factory, absolutnie okropnego/całkowicie niesamowitego wrodzonego kuzyna Star Wars, japońskiego space operowego epopei Message From Space. Dla każdego, kto miał przyjemność doświadczyć tego pięknego chaosu, zakochał się w jego tanich, całkowicie niezamierzonych ekscentrycznościach, albo widzi to jako wysypisko ognia, o jakim wielu twierdzi, że to. Ja sam łatwo się zadowalam i absolutnie uwielbiam ten film. Obsada jest dziwaczna, a chemia całkowicie nieistniejąca. To tak, jakby wszyscy otrzymali scenariusz po raz pierwszy w dniu zdjęć i powiedziano im, że grają w dramacie sportowym. Ilość nieudanych prób naśladownictwa Star Wars mogłaby stworzyć fenomenalną grę w picie. Wiem, że może się wydawać, iż wszystko, co mówię, jest negatywne... i to prawie prawda... ale nie mogę wystarczająco podkreślić, ile zabawy płynie z tego wszystkiego. To po prostu tak ekspresyjne, tak przerysowane i tak całkowicie szalone, że całe doświadczenie jest niezwykle rozrywkowe. Po dosłownie roku poszukiwań w końcu udało mi się upolować to piękno za kilka wymian i kilka okładek ochronnych 😎🤘😎 Kto jeszcze jest fanem? @shoutfactory