
Hej wszystkim! Wiem, że faktycznie właśnie opublikowałem post o The Net w zeszłym tygodniu, ale to było jeszcze przed niedawnym ponownym obejrzeniem klasycznego, lat 90. cyber-thrillera, Enemy of the State. Podczas ponownego oglądania filmu, a The Net świeże w mojej głowie, nie mogłem uwierzyć, jak dobrze się one do siebie dopasowują. Tam, gdzie The Net ma trochę mniejszą skalę, nieco bardziej rodzinny klimat lat 90., Enemy of the State ma szersze odczucie, znacznie bardziej intensywny vibe, prawdopodobnie zasługujący na ukochane, wielkie nazwisko Tony Scott. Oba filmy poruszają wiecznie obecne obawy związane z bezpieczeństwem danych, prywatnością i tożsamością. Oba filmy mają swojego protagonisty prowadzonego przez władzę do potępienia, i wysyłają go na wydłużoną pogoń, aby ujawnić prawdę o ich okolicznościach. Oba są prowadzone przez młodych aktorów, którzy oboje osiągną gwiazdorską pozycję. Powiedziałbym, że Enemy of the State to lepszy film z lepszymi występami (chociaż dzięki takim osobom jak Gene Hackman, Jack Black, Seth Green i Jamie Kennedy, układ kart jest dość niekorzystny dla biednej SANDRA BULLOCK). Ale dużo The Net było również kręcone w moim rodzinnym mieście, więc zdobywa za to dużo punktów. Co Wy na to? Są tu fani tych dwóch? Jaki jest Wasz ulubiony „cyber-thriller”?