



Podobnie jak Metroid, grałem w Kid Icarus dopiero po jej premierze. Byłem o niej świadomy z magazynów, ale nigdy mnie nie zachwyciła. Ta kontynuacja przełomowego odcinka na NES-ie to dobre uzupełnienie, rozwijające eksplorację. Grafika jest porównywalna z wersją na konsolę domową, a nawet jeśli ma tylko cztery poziomy, są one długie i wystarczająco wymagające. Należy zauważyć, że nigdy nie ukazała się w Japonii aż do 3DS Virtual Console. Dość standardowa gra akcji dla tego systemu, nic pamiętnego jednak. Dla mnie nie wystarczyło, żebym z niej zostać i ją ukończyć.