



Wiem, że rebranding serii Contra na coś innego w Europie jest dziwny dla amerykańskich graczy i często jest to tłumaczone jako gorsze wersje, ale zdecydowanie wolę grać jako badass mechy zamiast tanich podróbek Schwarzeneggera i Stallone’a. Spójrz tylko na okładki wszystkich gier Probotector: są niesamowite! Założyłem, że gusta dyktuje to, z czym się wychowałeś, ale nie rozumiem, dlaczego amerykańscy gracze tak bardzo oburają się na te europejskie wersje. Preferencje na bok, gra jest naprawdę dobra, z szybkim i szaleńczym tempem strzelania. Chciałbym mieć także pierwszą część, bo obecnie trudno znaleźć kopię CIB w przystępnej cenie...