



Nawet jeśli nazwa firmy jest taka sama jak w poprzednim wpisie, za MKII stoi zupełnie inny zespół pracujący nad rozwojem. I to widać: jest szybszy, bardziej responsywny, brzmi lepiej... to po prostu lepsza gra. Kiedykolwiek miałem okazję przeprowadzić wywiad z programistą gry (Cameron Sheppard) i powiedział mi, że miał tylko cztery miesiące na jej rozwój przed wysyłką na Boże Narodzenie, bez wcześniejszej wiedzy o filmie. Szczerze powiedziawszy, wykonał świetną robotę: gra jest zajebista. Oczywiście brakuje tła i postaci, oczywiście są tylko trzy melodie, ale sterowanie trafione i grafika dobra. Świetny dodatek do każdej kolekcji fanów MK (Wywiad z programistą dostępny jest na stronie Facebook „Pocket Fighter” w sekcji artykuły).