



To prawie ta sama gra co na NES, bez kolorów i z ścięciem ekranu. Pamiętam, jak mój znajomy zawsze o niej mówił. Miałem problemy z całym marketingowym szumem wokół tytułu, obawiając się, że własność MacDonald’s ukrywa jakąś strasznie złą grę... Ale MacDonaldland nie jest taka zła. To na pewno nie gra roku 1992, ale jest to przyzwoita gra platformowa z dobrym wyzwaniem. A tak przy okazji, sprite bohatera wygląda jak maskott.