



Zagrałem w tę grę po raz pierwszy jeszcze w czasach na jednej z 100-in-1 kartridży, które mają kształt gry Game Boy, bez logo na górze. Bez żadnego podręcznika byłem totalnie zagubiony w pierwszym poziomie, myśląc, że trzeba po prostu iść w prawo, jak w każdej innej grze akcji tamtego czasu. Nie wiedziałem, że muszę zestrzelić pięć celów w określonej kolejności. Jak to krypticzne! Reszta gry zmienia styl w każdym etapie i przestałem grać w sekcji zagadek: zaczęły się łatwe, ale ograniczenie czasowe utrudniało zadanie w miarę postępów, aż przestało być miejsce na rozwiązanie ostatniej łamigłówki. To zdecydowanie nie typowa gra akcji, i nie jest aż tak zła, jak myślałem.