



Co za arcydzieło! Do dziś Yoshi’s Island wygląda i brzmi niesamowicie. Istnieje coś magicznego w połączeniu tego właśnie stylu graficznego z funkcjami grafiki SNES, takimi jak mode 7. Można argumentować, że większość poziomów wygląda podobnie, że nie ma zbyt wielu utworów, albo że płacz Baby Mario jest denerwujący, ale to wszystko nie ma znaczenia na koniec dnia. Nie wiem, dlaczego gra została nazwana Super Mario World 2, oprócz powodów marketingowych, skoro wyłoniła własną serię. W każdym razie, idź zagraj!