



Wtedy w szkole wszyscy debatowali, która z Secret of Mana czy A Link to the Past jest lepsza — to były czasy. Wszyscy mieliśmy mocne dowody, ale nawet wtedy czułem, że to nie ten sam gatunek. Pamiętam, jak spędzaliśmy popołudnia z przyjaciółmi na levelowaniu postaci w lesie z lodem i nigdy się nie nudziliśmy: system koła i efektów graficznych ataków magicznych trzymały mnie w napięciu. Kupiłem swoją kopię od znajomego, który miał save’a, w którym przemianował wszystkie postacie na wyzwiska, i śmiałem się aż łzy mi ciekną. Grafika i muzyka to jedne z najlepszych na tej konsoli, regularnie słucham OST podczas pracy. Rozgrywka potrafi być, niestety, czasem niedokładna z powodu irytujących długich cooldownów między atakami. Moją ulubioną bronią był miecz- rękawica, bo Street Fighter II. Mieć akcję RPG, którą możesz cieszyć się z przyjaciółmi, to było błogosławieństwo. Ta gra to arcydzieło.