
Jak targować się o gry na PS2, nie psując transakcji
Każdy kolekcjoner PS2 prędzej czy później wysyła ofertę, która znika w próżni – brak kontrpropozycji, brak odrzucenia, po prostu milczenie. Dziewięć razy na dziesięć to nie nieuprzejmość. Numer powiedział sprzedającemu, że nie odrobiłeś pracy domowej, a nikt nie jest winien obcemu darmowej lekcji.
PlayStation 2 to najlepsza klasa negocjacji w tym hobby. Ponad 150 milionów sprzedanych konsol, biblioteka licząca tysiące tytułów, nakłady druków tak duże, że większość jest wciąż tania i wszędzie. Głęboka podaż oznacza, że targowanie się jest rutyną – a rutynowe targowanie oznacza etykietę, po obu stronach transakcji.
Buduj ofertę na podstawie sprzedanych cen, nie życzeniowego myślenia
Ceny ofertowe mówią, na co liczą optymiści; zakończone sprzedaże pokazują, ile kupujący faktycznie płacą. Zanim wpiszesz liczbę, znajdź kilka niedawnych sprzedaży tej samej wersji gry, tego samego regionu, tego samego stanu. To twój korytarz, a rozsądna oferta początkowa ląduje w jego wnętrzu – blisko dołu, owszem, ale w środku.
„To samo” robi tu ciężką pracę, ponieważ trzy rzeczy poruszają ceny PS2 bardziej, niż większość kupujących przyznaje:
- CIB versus tylko płyta. Pełna kopia z instrukcją to inny produkt niż luźna płyta; to nie ten sam produkt z małą dopłatą.
- PAL versus NTSC. Kopia w formacie PAL Time Crisis 2 – klasyk Namco dla pistoletu GunCon 2 – handluje się na innym rynku niż jego północnoamerykański bliźniak. Porównywanie między regionami może sprawić, że twoja „uczciwa” liczba będzie daleko nietrafiona.
- Kopie zaplombowane i ocenione. Fabrycznie zaplombowany Buzz! Junior: Monster Rumble lub egzemplarz oceniony przez WATA z pierwszego nakładu nie jest wyceniany jak kopia do grania, a oferowanie tak, jakby była, skończy się wyciszeniem.
Podaż ma takie samo znaczenie. Jeśli ogłoszenie dotyczy The Simpsons: Hit & Run – gry, którą wydaje się, że miało każde gospodarstwo PAL – zawsze są inne kopie i masz przewagę. Jeśli to jedyny kompletny egzemplarz, jaki widziałeś od miesięcy, tej przewagi nie masz i twoja oferta powinna to odzwierciedlać.
Gdzie negocjacje się kończą, a zaczyna się lowball
Praktyczna zasada: otwarcie 10–20% poniżej rozsądnie wycenionego ogłoszenia to negocjacje. Otwarcie na połowę to szum. Sprzedawcy nie są obrażeni niskimi ofertami – są obrażeni leniwymi, które ignorują zdjęcia stanu, kompletność i region podany w tytule.
Kupujący, dodajcie jedno zdanie kontekstu. „Weźmie pan X? Patrzę też na dwa inne pana ogłoszenia PS2” czyta się zupełnie inaczej niż sama cyfra. Kontekst zamienia lowball w pozycję wyjściową.
Sprzedawcy, nigdy nie odpowiadajcie milczeniem. Odrzućcie grzecznie albo zaproponujcie kontrpropozycję – nawet kontrpropozycja tuż poniżej żądanej ceny utrzymuje drzwi otwarte. Kupujący, który wszedł nisko na waszą kopię Simpsons, może w przyszłym miesiącu zapłacić pełną cenę za wasze Gran Turismo, ale tylko jeśli teraz nie sprawicie, że poczuje się głupio. Przycisk blokowania jest na spam, nie na optymizm.
Pakiety i łączona wysyłka robią prawdziwą robotę
Najlepsze zniżki na PS2 nie pochodzą z zbijania ceny jedną grą. Pochodzą z powiększenia transakcji.
- Połączcie w pakiet. Trzy gry w jednej paczce to jedna wizyta na poczcie i jedna opłata dla sprzedającego. Ta oszczędność to twoja zniżka – poproś o nią bezpośrednio.
- Łączona wysyłka to darmowe pieniądze. Pudełka PS2 są lekkie; druga i trzecia gra często dodają prawie nic do kosztów przesyłki. Kupowanie przedmiotów od jednego sprzedawcy w osobnych transakcjach to płacenie podatku od własnej niecierpliwości.
- Zamieć półkę. Ktoś porządkujący kolekcję zwykle zgodzi się na porządne obniżenie ceny za „cały stos PS2” – dwadzieścia pospolitych gier w jednej sprzedaży przebije dwadzieścia ogłoszeń, dwadzieścia paczek i dwadzieścia okazji, żeby coś poszło nie tak.
Sprzedawcy mogą pociągnąć tę samą dźwignię w drugą stronę: gdy odrzucasz niską ofertę na jedną grę, wspomnij, co zrobiłbyś przy pakiecie trzech gier. Właśnie zamieniłeś lowballera w większego klienta.
Kontrpropozycja, odejście, czy po prostu poczekaj
Proponuj kontrę, gdy luka jest mała i ton uprzejmy – oferty bliskie sobie zwykle się domykają. Spotkajcie się w połowie albo wymieńcie małą ustępstwo na coś konkretnego, jak wysyłka tego samego dnia albo dodatkowa karta pamięci w zestawie.
Odejdź, gdy druga strona zmienia zasady gry, robi się ostra albo wycenia przedmiot zupełnie inaczej niż rynek. Żadna wiadomość nie naprawi tego, a głęboka biblioteka PS2 jest twoim sprzymierzeńcem: poza prawdziwymi rarytasami, kolejny egzemplarz zawsze nadejdzie.
A czasem właściwy ruch jest inny. Po prostu obserwuj ogłoszenie. Tytuły o dużej podaży z czasem tanieją, a sprzedawca, który zignorował twoją ofertę w zeszłym miesiącu, może napisać do ciebie w następnym.
Tu jest część, której nikt nie umieszcza w opisie ogłoszenia: na rynku twoja reputacja kumuluje się szybciej niż oszczędności. Kolekcjoner, z którym miło się targować, dostaje pierwszeństwo przy kolejnej kolekcji, rzetelny raport o stanie, „dorzucę demo”. Wyciśnięcie ostatniego grosza wygrywa raz. Bądź kupującym, którego sprzedawcy wspominają z sympatią, a wygrasz w każdej następnej transakcji – a na PS2 to wiele transakcji.


