Nintendo GameCube

Ukryte perełki GameCube, za którymi kolekcjonerzy po cichu podążają

Nikt nie wchodzi do sklepu z retro i nie pyta o Cubivore. Pytają o Melee, o Wind Waker, o Sunshine – i podczas gdy targują się o gry, które wszyscy już mają, kolekcjonerzy, którzy wiedzą lepiej, skanują dolną półkę w poszukiwaniu pudełka z Shadow Lugia patrzącym złowieszczo z przodu.

GameCube sprzedał ułamek tego, co PlayStation 2, więc nakłady były oszczędne w całym katalogu – a w przypadku późnych, dziwnych lub firm trzecich tytułów czasem niezwykle małe. To jest okazja. Oto gry warte polowania, zanim wszyscy się zorientują, oraz szczegóły opakowania, które odróżniają naprawdę kompletne wydanie od płyty grzechoczącej w ładnie wyglądającym pudełku.

Późne RPG-i, o których Nintendo prawie nikomu nie mówiło

Pokémon XD: Gale of Darkness pojawiło się w 2005 roku, na samym końcu żywota GameCube'a, kiedy większość publiczności już przeszła na Nintendo DS. Kontynuacja Genius Sonority do Pokémon Colosseum z 2004 roku utrzymała mechanikę łapania Shadow Pokémonów i umieściła Shadow Lugia na okładce – jedna z najlepszych okładek, jakie Nintendo kiedykolwiek wypuściło. Konsolowe RPG-i z Pokémonami to rzadkie bestie, dlatego egzemplarze takie jak to ogłoszenie Pokémon XD rzadko długo leżą na półce.

Skies of Arcadia Legends to drugi cichy gigant. Sky-pirate RPG Overworks był już kultowym tytułem na Dreamcaście; port na GameCube dodał nowe poboczne treści związane z nagrodami i przepłynął niemal niezauważony obok większości graczy. Egzemplarze nigdy nie trafiały do koszy z promocjami i od tego czasu stały się tylko trudniejsze do znalezienia.

Trzy kolejne, które powinny znaleźć się na liście:

  • Baten Kaitos Origins (Monolith Soft i tri-Crescendo, 2006) – prequel wydany tylko w Ameryce Północnej, ukazał się tuż przed startem Wii, co jest fatalnym momentem na sprzedaż, a idealnym warunkiem dla przyszłej rzadkości.
  • Chibi-Robo! (Skip Ltd.) – grasz czterocalowym robotem wykonującym prace domowe dla borykającej się rodziny. Późne wydanie, skromny nakład, ogromny urok.
  • Fire Emblem: Path of Radiance (Intelligent Systems, 2005) – technicznie tytuł pierwszostronny, ale był to pierwszy Fire Emblem na konsolę wydany po angielsku, a Nintendo promowało go jak niszowy import. Kolekcjonerzy traktują go odpowiednio.

Cubivore, Gotcha Force i kult małych nakładów

Cubivore: Survival of the Fittest to podręcznikowy przykład. Opracowane przez Saru Brunei i sprowadzone do Ameryki Północnej przez Atlus w 2002 roku – wydawcę, którego logo na grzbiecie praktycznie oznacza mały nakład – to gra o zjadaniu innych sześciennych zwierząt i mutowaniu w coraz dziwniejsze formy. Nigdy nie doczekała się wydania w regionie PAL, więc europejscy kolekcjonerzy muszą płacić premię za import za kopię NTSC.

Gotcha Force, arena brawler Capcomu z 2003 roku o zabawkowych robotach, zrobił to, co zawsze robią komercyjne porażki z oddanymi fanami: cicho stał się przedmiotem poszukiwań. Sklepy nie dokupywały go ponownie, gracze, którzy go mieli, trzymali go, i ta arytmetyka się nie odwraca. Jeśli trafisz na zapakowany egzemplarz w rozsądnej cenie, nie zastanawiaj się za długo.

Baner Player's Choice czy pierwsze wydanie? To naprawdę ma znaczenie

Nintendo wznowiło swoje bestsellery pod etykietą Player's Choice, a na GameCube baner jest nadrukowany bezpośrednio na fiszbinie okładki – nie ma naklejki do odklejenia. To ta sama gra w środku, ale kolekcjonerzy płacą realną premię za oryginalne pierwsze wydanie bez baneru, a ta przepaść ma tendencję do poszerzania się, gdy czyste pudełkowe egzemplarze zaczynają znikać. Kupujesz na przechowanie? Weź pierwsze wydanie. Kupujesz, by grać? Kopia Player's Choice to rozsądny wybór, a baner jest w gruncie rzeczy dowodem, że gra była lubiana.

Region ma równie duże znaczenie. Pudełka PAL mają wielojęzyczne tyły okładek, a niektóre tytuły są wyraźnie rzadsze w jednym regionie niż w drugim. Resident Evil 4 – arcydzieło Capcomu z 2005 roku, które najpierw ukazało się na GameCube i zajmuje dwie płyty – to dobry test: prawdziwa kopia PAL jak to ogłoszenie Resident Evil 4 potrzebuje obu płyt i instrukcji, nie tylko ładnego pudełka.

Co naprawdę zawiera kompletne pudełko GameCube

„CIB” jest używane dość luźno. W przypadku GameCube kompletność oznacza faktycznie:

  • Pudełko z oryginalnym futerłem z grafiką – sprawdź grzbiet pod kątem wyblaknięcia od słońca, klasycznego urazu półkowego.
  • Wszystkie płyty. Gry wielopłytowe, takie jak Resident Evil 4, nie są kompletne z jedną płytą, bez względu na to, jak ładne wygląda pudełko.
  • Instrukcja – najczęściej brakujący element, dlatego europejscy sprzedawcy dumnie piszą „inkl. manual” w tytule ogłoszenia.
  • Wkładki specyficzne dla regionu: kopie północnoamerykańskie często wysyłano z broszurami Nintendo Power, podczas gdy gry pierwszostronne w regionie PAL często zawierały karty z punktami do europejskiego klubu lojalnościowego Nintendo.

Sprzęt ma swoją własną pułapkę. Game Boy Player (model DOL-017) przykręca się do portu pod konsolą i pozwala odtwarzać kartridże Game Boy Advance na telewizorze – ale jest bezużyteczny bez płyty startowej, która jest znacznie rzadsza niż samo urządzenie, ponieważ płyty zostały rozdzielone, a sprzęt nie. Ogłoszenie zawierające oba elementy, jak to Game Boy Player, to ten, którego naprawdę chcesz.

Biblioteka GameCube nagradza tych, którzy ignorują oczywistości. Melee wciąż będzie za szybą w przyszłym roku; Cubivore może nie. Zatem oto gorąca opinia: baner Player's Choice nie jest powodem do wstydu – brak instrukcji jest. Który GameCube sleeper wciąż ścigasz i czy naprawdę przyznałbyś się do tego na głos?