
Jak zacząć kolekcjonować Nintendo – nie tracąc przy tym rozumu
Spróbuj zniszczyć luźną kartridż N64. Poza elektronarzędziami będzie trudno – Nintendo formowało ten szary plastik, jakby spodziewało się, że przedmiot zostanie zrzucony ze schodów, co w przeciętnym salonie z 1997 roku się zdarzało. Teraz spójrz na kartonowe pudełko, w którym kartridż pierwotnie był sprzedawany. Trzy dekady wilgoci na strychu, naklejki z cenami i entuzjastyczne dzieci sprawiły, że to pudełka, które przetrwały, są prawdziwą nagrodą. To napięcie – niezniszczalna gra, krucha opakowanie – to cała historia kolekcjonowania Nintendo.
Dlaczego pudełko często kosztuje więcej niż sama gra
Kolekcjonowanie Nintendo kręci się wokół dwóch rzeczy. Pierwsza to klasyki pierwszych stron – tytuły Mario, Zelda, Metroid i Donkey Kong, które Nintendo wydało samo, stanowią oś biblioteki każdej konsoli i utrzymują popyt lepiej niż niemal każde wydanie third-party. Druga to stan zachowania. Luźny kartridż to bilet wstępu; dodaj instrukcję i jest lepiej; dołącz oryginalne pudełko, wkładki i tray i osiągasz complete-in-box (CIB), poziom, za którym naprawdę gonią poważni kolekcjonerzy.
Od NES-a w 1985 aż po N64 gry wysyłano w kartonie, a karton ulega zniszczeniu. Pudełka wyrzucano, zgniatano albo zdobił na nich stały marker z imieniem. Dlatego egzemplarz CIB nawet z popularnym tytułem handluje się znacznie powyżej ceny samego kartridża, i dlatego ogłoszenie takie jak to Lylat Wars (N64, PAL, CIB) – to jest Star Fox 64 pod nazwą używaną w regionie PAL, z pudełkiem i całą resztą – to zupełnie inna kategoria niż goły cart. GameCube i Wii zakończyły erę kartonu plastikowymi pudełkami na płyty, i właśnie dlatego ich kompletne kopie łatwiej znaleźć.
Zacznij tam, gdzie żyją plastikowe pudełka: GameCube, Wii i handheldy
Jeśli chcesz łagodnego wejścia, to era płyt jest właśnie taka. GameCube zadebiutował w 2001 roku z 8 cm mini płytami w porządnych opakowaniach, więc kompletne kopie są raczej normą niż wyjątkiem, a sama konsola jest słynnie solidna. Wii sprzedawało się w ogromnych ilościach, co utrzymuje ceny popularnych gier i konsol niskimi – a wczesne modele Wii odtwarzają płyty GameCube natywnie, więc jedna maszyna pokrywa dwie biblioteki, podczas gdy decydujesz, co naprawdę ci się podoba.
Handheldy to drugie przyjazne wejście. Oryginalny Game Boy (model DMG-01 z 1989) używa kartridży tak wytrzymałych, że stały się legendą, choć uważaj na jednego cichego zabójcę: zapis zasilany baterią. Wewnętrzna bateria w kartridżach takich jak Pokémon Red i Blue ostatecznie umiera, zabierając ze sobą plik zapisu – da się ją wymienić, ale weź to pod uwagę. Rodzina DS została najlepiej sprzedającą się linią dedykowanych handheldów w historii, co oznacza, że zestawy takie jak Nintendo 3DS XL z 6 grami wciąż pojawiają się często i tworzą naprawdę tani pierwszy regał.
N64 to złoty środek – zapakowane NES i SNES to głęboka woda
N64 leży pięknie pośrodku. Jego biblioteka jest zwarta, odsetek pierwszorzedowych hitów jest absurdalny – Super Mario 64, Ocarina of Time, Mario Kart 64 – a seria Rare na tej konsoli (GoldenEye 007, Banjo-Kazooie, Diddy Kong Racing) daje ci drugi pas niezbędników. Luźne kartridże większości tytułów pozostają osiągalne; cena rośnie, gdy pojawia się karton. Jedno ostrzeżenie dotyczące PAL: wiele europejskich wydań działało wolniej przy 50 Hz, więc zdecyduj wcześnie, czy jesteś kolekcjonerem PAL czy NTSC i trzymaj się jednorodności.
NES i SNES to miejsca, gdzie budżety są wystawiane na próbę. Luźne popularne kartridże są tanie i dostępne, ale zapakowane kopie dobrych tytułów nie występują często, a prawdziwe graty stają się szalone – EarthBound na SNES wysyłany był w powiększonym pudełku z dołączonym przewodnikiem dla gracza, i znalezienie kompletnego egzemplarza to prawdziwe wydarzenie. Pozytyw dla SNES-a konkretnie: gry wciąż się bronią. Skalowanie trybu Mode 7 w F-Zero i Super Mario Kart wciąż wydaje się sprytne, a nie przestarzałe.
Wybierz jeden tor – Nintendo chętnie zabierze wszystko, co masz
Kolekcjonerzy, którzy wypalają się, to ci, którzy gonią pięć konsol naraz. Katalog Nintendo obejmuje ponad cztery dekady sprzętu; nikt go nie ukończy i nikt nie musi. Wybierz tor z widoczną linią mety:
- Jedna konsola, jeden region – na przykład każde pierwszorzędowe wydanie N64 w wersji PAL to ograniczony, osiągalny zbiór.
- Jedna seria na wszystkich platformach – każda główna część Zeldy od złotego kartridża NES po Skyward Sword na Wii opowiada historię, której półka z losowymi kartridżami nigdy nie opowie.
- Jedna linia handheldów – Game Boy do GBA nagradza zarówno małe budżety, jak i małe półki.
Oto lekko ostra teza: kolekcjonowanie luźnych kartridży to gra na łatwym poziomie i to w porządku – ale w momencie, gdy kupisz swoją pierwszą kopię CIB, zrozumiesz, dlaczego ludzie od pudełek zachowują się tak, jak się zachowują. Karton, który ratujesz dziś, będzie gratem, o który ktoś będzie cię błagał za dziesięć lat. Więc: który to będzie tor?


